OPISY

 12.11.2006: WISŁA TCZEW - Kolejarz Chojnice

Nas w młynie 30 osób, nie zawieszamy żadnych flag, przez co skupiamy się głównie na dopingu. Temperatura poniżej zera, wiec gardła zaczęły wysiadać. Po przerwie doping nie tak głośny jak w pierwszej połowie. Nasi kopacze na zakończenie rundy pewnie wygrywają 4:0.

 04.11.2006: Wietcisa Skarszewy - WISŁA TCZEW

W Skarszewach meldujemy sie w ok. 45 osob. Na miejsce dojezdza takze Kaszubia w sile 10 osob(za wsparcie dziekujemy!!!). Prowadzimy bardzo glosny doping, ktory pomogl naszym grajkom w odniesieniu zwyciestwa na bardzo trudnej tego dnia murawie. To by bylo na tyle, reszte kazdy wie.

 28.10.2006: WISŁA TCZEW - Borowiak Czersk

Tego dnia w młynku nas 40 osob w tym 6 FC Rajkowy. Nasz doping tego dnia był skromny w porownaniu do poprzednich spotkan. Wywieszamy juz standardowo 3 Flagi i w miare naszych mozliwosci tego dnia dopingujemy swoj zespoł. Ogółem nic ciekawego sie nie wydarzyło po za tym ze nasi kopacze dali nam wielkie powody do radosci pokonujac rywala 5-0!

 22.10.2006: Wda Lipusz - WISŁA TCZEW

Nas na ten mecz autokarem wybiera się 19 osób + 4 samochodem co razem daje 23 osoby. Gdy dojeżdżamy do Lipusza na stadion wybieramy sobie miejsce , w którym będziemy siedzieć po czym udajemy się na zakupy do sklepu porywając przy tym rower ,,sołtysa,,. Po powrocie zajmujemy swoje miejsca wieszamy 2 flagi i jedną barwówke. Po chwili zjawia się Kaszubia w 12 osób z flagą i jedziemy z dopingiem , który był raczej słaby. Przed meczem grupa kibiców Wdy wchodząc na stadion śpiewa ,,i Wisła też przyjacielem Wdy Lipusz jest,, my później odpłacamy im się piosenką po której dostajemy oklaski. W przerwie znów na zakupy i poznawanie swojskich dziewczyn. W drugiej połowie zmieniamy miejsce i siedzimy obok miejscowych. Z atrakcji Ultras odpalamy 4 stroboskopy przywiezione przez Kaszubie. Mecz kończy się wynikiem 3:0 dla naszych chłopaków , po meczu dziękują nam za doping , a my im za zwycięstwo. Po drodze wspólne śpiewy z piłkarzami i małe zakupy. Ogólnie wyjazd udany , swojskie klimaty mają swój urok , kibice gospodarzy nas lubią (FC Kaszubii) i lądujemy wszyscy w domu zadowoleni. Dzięki wielkie dla Kaszubii za wsparcie nas na tym meczu.

 14.10.2006: WISŁA TCZEW - Unia Tczew

Na te derby czekaliśmy bardzo długo. W dzień meczu zbiórkę robimy odpowiednio wcześniej i wybieramy się na "spacer", w wyniku którego gonimy grupkę fanów Unii na jednej z dzielnic. Nic więcej się nie dziaje i idziemy na stadion. Cały czas jesteśmy ciekawi, czy nasz rywal zza miedzy pojawi się na Ceglarskiej. Niestety(do czego przywykliśmy) nie pojawia się żadna zorganizowana grupa kibiców Unii. W młynie tego dnia jest nas ok.90-100 głów. W I połowie wywieszamy tylko 2 transparenty, "Wisła To My" oraz "Do jakiej gazety jeszcze napiszecie?"( obie strony wiedzą o co chodzi) i przez całą część tego spotkania bardzo głośno i dobrze dopingujemy nasz klub. Często "pozdrawiamy" naszych rywali. W II połowie zdejmujemy transparenty i wieszamy 3 flagi, w tym debiutującą "Wisła Tczew-Byliśmy-Jesteśmy-Będziemy" oraz folię "ULTRAS". W 65 min. zdejmujemy flagi i zostawiamy samą folie, którą podświetlamy 16-stoma stroboskopami w asyście podniesionych w górę biało-czerwonych szarf oraz balonów, którymi machamy. Dało to bardzo ładny efekt wizualny. Po chwili odpalamy jeszcze 4 stroboskopy. Na sam koniec meczu wyrzucamy jeszcze konfetti. Jeżeli chodzi o doping to jest on tak samo głośny i dobry jak w I odsłonie spotkania. Wynik 0:0, oraz ambitna walka naszych grajków dała nam powody do radości{ tym bardziej, że Unia jak na swój budżet i cele powinna spokojnie sobie z nami poradzić). Piłkarze dziękują nam za doping, a my im za gre. Derby bezapelacyjnie na naszą korzyść.

 07.10.2006: Subkowia Subkowy - WISŁA TCZEW

Na tym meczu meldujemy się w sile 50 osób. Nie wywieszamy żadnych flag, gdyż w Subkowach nie ma po prostu gdzie ich wieszać. Przez cały mecz prowadzimy dobry doping, choć nie ustrzegliśmy się w nim czasami dość długich przerw. Po końcowym gwizdku piłkarze dziękują nam za doping a my im za wolę walki, której tego dnia nie można im było odmówić( niestety nasi kopacze przegrali to spotkanie). Po meczu spacerujemy po wiosce i robimy sobie małe zakupy Atmosfera całego "wyjazdu" oczywiście piknikowa. Powrót do domu spokojny i ze śpiewem na ustach.

 30.09.2006: WISŁA TCZEW - Powiśle Stary Targ

Nas w młynie ok. 50 głów + FC Rajkowy, który zawitał tego dnia w sile 6 osób. Wywieszamy 2 flagi ("TCZEW" oraz barwówkę "Wisła Tczew"), a także 3 transparenty "Stop Lewackiej Modzie", "Wisła To My" i "Przyłącz Sie Do Nas, Liczymy Na Twój Doping" oraz flagę uNI Tczew, którą wywieszamy do góry "nogami"! Przez pierwszą cześć spotkania prowadzimy przeciętny doping. W drugiej połowie meczu prezentujemy napisy materiałowe "Duma Kociewia, Wisła Tczew", które unosimy w górę poprzez dołączenie do tego po bokach biało-czerwonych szarf. Doping z naszej strony stawał się coraz głośniejszy, co pomagało naszym piłkarzom. Po kilkunastu mi9nutach prezentujemy także ponownie szarfy w barwach klubowych, następnie machamy flagami, na kijach poprzez dołączenie balonów. Mecz ogółem udany. Po końcowym gwizdku piłkarze dziękują nam za doping, a my im za zwycięstwo.

 24.09.2006: Chojniczanka Chojnice - WISŁA TCZEW

Na mecz do Chojnic wybrałem się pociągiem. Po kupieniu biletu i przekroczeniu bramy stadionu pierwsza rzecz, która rzuciła mi się w oczy to "stalowy człowiek". Na trybunę wchodzę ok. 40 minut przed meczem. Co chwilę na stadion przybywali kolejni kibice. Kulminacja nastąpił ok. 20 minuty pierwszej połowy kiedy było ich ok. 500. Na meczu obecni byli kibice szukający raczej wrażeń pozaboiskowych których na moje oko było 30-40. W miarę dobra ekipa chuligańska nie oflagowana, bez dopingu. W trakcie meczu jak i po - spokój.

 16.09.2006: WISŁA TCZEW - Osiczanka Osice

Mecz z rywalem z końcówki tabeli zapowiadał się ciekawie, bo po prostu musieliśmy zdobyć 3 pkt. Nas w młynie 60 osób, wywieszamy 3 flagi ("TCZEW", "ULTRAS" oraz barwówkę "WISŁA TCZEW") i 2 transparenty ("PRZYŁĄCZ SIE DO NAS, LICZYMY NA TWÓJ DOPING" i "STOP LEWACKIEJ MODZIE"). Przez pierwszą część spotkania prowadzimy w miarę głośny doping, który pomógł naszym piłkarzom, a to dlatego, że do przerwy prowadziliśmy już 3:0! W drugiej połowie prezentujemy szarfy w kolorach biało-czerwonych unosząc je w górę, po czym prowadzimy już bardziej żywiołowy doping. 15 min. przed zakończeniem spotkania prezentujemy kolejna choreografię (odpalamy saletrę poprzez dołączenie kilkunastu flag w barwach klubowych, którymi machamy). Mecz ogółem mija udanie dla nas, po czym rozchodzimy się wszyscy do domu. Piłkarze też dali nam powody do radości pokonując rywala 5:1.

 09.09.2006: Żuławy Nowy Dwór Gd. - WISŁA TCZEW

Nas na tym meczu melduje się 30 osób piknikowej ekipy (w tym 2 dziewczyny). Przed meczem idziemy do sklepu i "kupujemy" produkty spożywcze. Gdy wracamy ze sklepu 5 miejscowych napina się w naszą stronę, kilka osób od nas goni ich i wyłapują oklep. Wracamy na stadion. Wchodzimy na trybunę główną (była tylko jedna). Miejscowi schodzą się powoli i w pierwszej połowie jest ich całkiem sporo, my prowadzimy dobry i głośny doping. Na zaczepki wieśniaków nie reagujemy, lub śpiewamy "Jesteśmy u siebie". W przerwie meczu, gdy opuszczamy trybunę miejscowi rzucają w nas butelkami. Kilku naszych kibiców biegnie w stronę miejscowych, do starcia jednak nie dochodzi. W drugiej połowie meczu meczu odpalamy saletrę podświetlając folię (z napisem "ULTRAS") przy udziale flag na kijach w barwach klubowych. Prowadzimy doping, ale nie jest on już tak dobry jak w pierwszej połowie. Przez cały mecz miejscowi napinają się, pokazując nam nawet goły tyłek (żenada). Pod koniec meczu przy naszym autokarze podchodzi do nas grupa ok. 25 osób dobrej wiejskiej ekipy. Do starcia znowu nie dochodzi. Nasz klub przegrywa 3:2, ale w drugiej połowie graliśmy znacznie lepiej od przeciwnika. To by było na tyle. Nie stwierdziliśmy żadnych kumatych kibiców z Nowego Dworu Gd.

 02.09.2006: WISŁA TCZEW - Pogoń Prabuty

Trzeba przyznać, że pogoda dopisała na mecz. Została przygotowana flaga z napisem "ultras" oraz transparenty które przedstawiały stosunek kibiców do zarządu, lecz przed rozpoczęciem meczu zostaliśmy zmuszeni przez sędziego do zdjęcia części transparentu z napisem "wypierdalaj". Sędzia zagroził, że mecz się nie odbędzie. Przez cały mecz Wiślacy mogli liczyć na doping 68 gardeł, co w porównaniu do pierwszego spotkania widoczna była wyraźna poprawa, oby tak dalej! Przez pierwszą połowę nieustanny doping wspomagany bębnem. Podczas przerwy meczu została przeprowadzona tradycyjnie zbiórka pieniędzy na oprawę kolejnego meczu. W drugiej części meczu została odpalona saletra podczas której machaliśmy flagami na kijach oraz balonami w barwach biało-czerwonych. Widoczny był także napis "ULTRAS". Mecz przebieg bez żadnych incydentów. Jedynym mankamentem był wynik który z pewnością nie satysfakcjonuje wszystkich, ale trzeba przyznać ze Wiśle brakowało skuteczności.

 26.08.2006: Brzoza Kleszczewo - WISŁA TCZEW

Nas w młynie 17 głów, co jak na wyjazd organizowany z dnia na dzień nie jest wcale aż tak małą liczbą! Doping dość głośny w miarę regularny z częstymi zrywami przy udziale biało-czerwonych flag na kijach! Ogólnie wszystko wyglądało bardzo ciekawie. Kibice gospodarzy potraktowali spotkanie swoich piłkarzy piknikowo, bez żadnego dopingu. Ogólnie wyjazd zakończony niestety porażką! Do ciekawszych zdarzeń możemy zaliczyć małą promocje w pobliskim sklepie. Na meczu zawisła barwówka z napisem "Wisła Tczew" z dwiema biało-czerwonymi szachownicami po bokach.

 12.08.2006: WISŁA TCZEW - Pomezania Malbork

Kibiców w młynku nie było za dużo (30 osób), ale przez cały mecz było bardzo dobrze słychać ich doping. W drugiej połowie wymachiwali biało-czerwonymi flagami na kijach wraz z napisem ULTRAS. Po bramkach wiślaków poleciała duża ilość konfetti.

 Sezon 2005/06 (wiosna): WISŁA TCZEW - Czarni Czarne

Na meczu młynek liczy ok. 60-70 osób. Na meczu zjawiła się także Kaszubia co było niespodzianką dla nas (wielkie dzięki za przybycie). Doping przez cały mecz dosyć dobry. Z ultraski w pierwszej połowie kartoniada ułożona w biało-czerwone pasy, a w drugiej połowie styropianowy napis ULTRAS przy asyście flag na kijach białych i czerwonych, oraz konfetti. W przerwie meczu poszliśmy do szatni piłkarzy zmotywować naszych którzy już do przerwy przegrywali 0-2 Na meczu wisi transparent "STOP LEWACKIEJ MODZIE", flaga "TCZEW" a także flaga "KASZUBIA". Wisła przegrywa niestety spotkanie 2-3, a trzecia bramka która padła w 90. minucie przesądziła o spadku Wisły do V ligi.

 Sezon 2005/06 (wiosna): WISŁA TCZEW - Olimpia Sztum

Na meczu nasz młynek bije rekord i jest nas 90 osób, co jak na nasze możliwości jest niezłą liczbą. W pierwszej połowie oprócz średniego dopingu (były zrywy na bardzo głośny) prezentujemy saletre. W drugiej połowie meczu bardzo dobry nieustanny doping spowodowany bramkami dla naszych kopaczy, a także prezentujemy flagi na kijach w asyście styropianu z napisem WISŁA TCZEW i saletry. Na meczu wisi już tradycyjnie transparent "STOP LEWACKIEJ MODZIE" oraz flaga "TCZEW" i mała barwówka z napisem. Po meczu piłkarze razem z trenerem biją każdemu "piątke" dziękując nam za doping, a my im w końcu za dobrą gre. Kibiców gości obecnych 5osób w tym 4 kobiety w barwach.
Mecz wygrywamy 4:1 i widzimy się w barażach.

 Sezon 2005/06 (wiosna): WISŁA TCZEW - Powiśle Dzierzgoń

Jak na środek tygodnia frekwencja poprawna, w pierwszej połowie ograniczamy się do samego głośnego dopingu, po przerwie odpalamy stroboskopy przy asyście flag na kijach i napisie WISŁA (styropian), dodajemy także baloniki w barwach klubowych oraz szablony z napisem MKS! Po strzelonych bramkach w powietrze wyrzucamy sporą ilość konfetti! Po meczu piłkarze dziękują za doping i ze śpiewem opuszczamy stadion.

 

 

Copyright 2006 Serwis Kibiców Wisły Tczew